Wybierz miasto:

Reklama

http://www.AutoDoc.pl
www.CzesciAUTO24.pl

Agenda Art nadchodzi.

Zgłoś nadużycie
Agenda Art – bydgosko-sopocki kolektyw Djski, który skupia w swoich szeregach grupę czterech przyjaciół, w kolejności alfabetycznej: Burkov, Cricket, Dzejk, KRML.

By przybliżyć nieco okoliczności, w których rodziła się Agenda, musimy cofnąć się w czasie do lat 2009/2010, kiedy to KRML wraz z Burkovem, mieszkając razem w Bydgoszczy, zarwali nie jedną noc przyswajając sobie tajniki sztuki DJ miksu. Dwójka młodych ludzi, w których życiu muzyka stanowi naprawdę ważny element, zdecydowało się zainwestować parę PLNów, by dać upust swoim zainteresowaniom i pasji. Czas leciał, Burkov wyprowadził się do Sopotu, a KRML zajechał do druha na calutkie wakacje - i to był czas przełomowy. Intensywne doznania, które oferowała trójmiejska scena klubowa, setki poznanych osób, aftery, które przeradzały się w bifory i dokładne poznanie światka DJskiego, rozpaliły na dobre u chłopaków pragnienie zaistnienia w podobnej bajce... Znaczącą rolę odegrały imprezy z cyklu „Wysokie Tematy" organizowane w Versalce i pytanie, czy ten wspaniały nadmorski klimat, tę radość, spontaniczność i magię uda się przenieść do Bydgoszczy. Pojawił się plan. Plan na Agendę.

agenda art

Dlaczego właśnie Agenda? Pomysł na nazwę wziął się od niejakiego Adama Waldera, artysty występującego pod pseudonimem Funkagenda, którego twórczość miała zasadniczy wpływ na kształtowanie obecnego gustu muzycznego chłopaków. Dodatek „Art" jak łatwo skojarzyć ma podłoże czysto artystyczne, z racji muzyki, którą niewątpliwie rozpatrują w kategoriach sztuki i zdają się dostrzegać w niej nieco więcej i traktować o wiele poważniej, niż statystyczny Kowalski czy Nowak. Siedziała gdzieś w głębi ta dusza artystyczna i dzięki Agendzie i zabawie w miks nareszcie ma szansę oddychać pełną piersią.

Z nowym bagażem doświadczeń, rozpaleni odważną wizją chłopaki wzięli się ostro do roboty, szlifując z jeszcze większym zaangażowaniem wcześniej zdobyte umiejętności i poznając bydgoski rynek i zwyczaje. W międzyczasie do dwójki dołączył Cricket, człowiek z dokładnie ukierunkowanym gustem muzycznym i z pomysłami by rozruszać na dobre Agendę. Choć bez doświadczenia, to jednak mocno zdeterminowany do działania. Pokazał, że w mig się uczy i przyswajanie wiedzy i technik miksu przychodzi mu z łatwością. Na końcu Agenda przygarnęła pod swoje skrzydła Dzejka, imigranta, który grywał tu i ówdzie od kiedy skończył 19lat. Zdążył przez to zdobyć nieco wiedzy i umiejętności gry. Żaden nośnik mu niestraszny, nawet płyta vinylowa od której zaczynał swą przygodę, a także z czasem zdradził swoje zamiłowanie do efektora.

agenda art

Cztery głowy, to jak w tym przypadku, nie dwie i zaczęło to przynosić pierwsze efekty. Agenda zaczęła działać. Zaczęła się pojawiać i ku uciesze chłopaków zaczęła zbierać pozytywne opinie wśród odbiorców. Początkowe grono znajomych zaczyna się rozrastać. Na drodze kolektywu pojawiają się takie miejsca jak Wake Park w Myślęcinku, czy też małe epizody w klubach Egoist i Mózg. To wszystko niesie za sobą jakże cenne doświadczenie i jak się okazuje sygnał nie trafia w próżnię. Przełomem okazuje się być współpraca, którą Agenda Art nawiązuje w klubem River Side Bar i ich miejską plażą. Nareszcie pojawiają się imprezy, przy których Agenda dokłada wszelkich starań, by stworzyć jak najbardziej letni i wakacyjny klimat. Organizują samodzielne eventy, ale także pojawiają się jako support ludzi z zewnątrz. Lont zyskał iskrę, a płomień wydaje się zyskiwać na sile z każdym kolejnym metrem. Pojawiają się kolejne miejsca: bardzo przyjemne piątki w pubie PRL, niesamowity Landshaft + zwei, czy nieco później bardzo pozytywny lokal Widzimisie.

Agenda startuje również i w Internecie, pojawia się pomysł na autorskie audycje. Rusza projekt Agenda nadaje!gdzie za pośrednictwem serwisu MIXLR co czwartek chłopaki półtoragodzinnymi audycjami dobrze nastrajali na nadchodzący weekend. Do udziału w audycjach zapraszani byli również goście, m.in. Moosak, Deep czy Zamulan. Audycje zyskały grono stałych słuchaczy i były olbrzymim kopem pozytywnej energii zachęcającym do dalszego działania. Kolejnym etapem rozwoju są wizyty poza lokalnym podwórkiem. Pojawiły się opcje grania w poznańskich 8bitach i sopockim Sfinksie700, z których kolektyw skrzętnie skorzystał. Agenda za sprawą Cricketa dołożyła również swoje trzy grosze do Audiopola organizowanego na terenie Toi Camp podczas płockiego festiwalu Audioriver.

Wszystkie te dotychczasowe przedsięwzięcia sprawiły, że działalność chłopaków odcisnęła już pewien ślad w świadomości klubowej Bydgoszczy i Agenda staje się powoli marką rozpoznawalną i naprawdę lubianą. To wszystko daje prześwietne poczucie wewnętrznej satysfakcji którą naprawdę ciężko opisać, równocześnie napędza do dalszego działania i niesamowicie motywuje do ciągłego podnoszenia poprzeczki. Pojawiają się uśmiechy na twarzach chłopaków, którzy mogą dzielić się tym co im w duszy gra z szerszym gronem odbiorców i stają się one szczególnie szerokie, gdy odbiór jest tak pozytywny jak dotychczas.
Wszystko pięknie ładnie, ale czego tak naprawdę możemy się spodziewać na eventach z udziałem chłopaków? Czterech ludzi o niby bardzo zbliżonych gustach, jednak z zupełnie innym pomysłem na grę. Każdy z nich w swoim secie zaserwuje to, co akurat siedzi mu w głowie, przy czym dostaje gęsiej skórki, to czego czasem tak długo i pieczołowicie szukał. Agenda nie daje się przez to zaszufladkować i tak naprawdę wykładnikiem repertuaru jest tylko i wyłącznie gust każdego z chłopaków. Zetkniecie się tutaj z elementami głębokiego i seksownego deep house, tajemniczego i nastrajającego nu disco, ale także na drugim biegunie z odmianami techno, od mrocznego minimalu, po bardziej pompujące rytmy, czasami nawet z dość wyraźnie wyczuwalną nutką progresywnego brzmienia. Energetyczny i skoczny tec house, electro tech czy nawet sporadycznie, w niewielkich ilościach posiadający te same zalety, jednak nieco złamany bassline.

Na pewno chłopaki zrobią wszystko, by wyciągnąć Cię na parkiet i tego się trzymają. Nie zamierzają też spoczywać na laurach i obiecują, że będą działać. Cztery głowy pełne pomysłów, czekających na odpowiedni czas i odpowiednie miejsce, by się urzeczywistnić.
Taki jest plan. Plan na Agendę.

agenda



Klubowa.pl

Użytkowników:
Zdjęć:
Klubów:
Imprez:
Treści:
346K
4M
3950
1089K
7183



Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki czytaj więcej. Akceptuję