Wybierz miasto:

Reklama

http://www.AutoDoc.pl
www.CzesciAUTO24.pl

Open'er Festival: dzień drugi – relacja.

Zgłoś nadużycie
Pearl Jam, MO, MGMT, Bokka, Rudimental – to tylko niektóre z gwiazd, które rozgrzały coraz bardziej liczną publiczność Open'era podczas drugiego dnia imprezy, sprawiając, że rozkręciła się ona już na całego.

Największą gwiazdą drugiego dnia Open'era okazała się grupa Perl Jam, która zgromadziła pod sceną główną prawdziwe tłumy fanów, wyczekujących na pojawienie się kapeli już nawet na 10 godzin przed startem koncertu. Dla tych najbardziej wytrwałych nadeszła wreszcie upragniona godzina 22:00, kiedy na Open'er Stage wkroczył Eddie Vedder wraz ze swoją ekipą i kawałkiem ,,Go" rozpoczęli dwugodzinny występ, podczas którego rozbrzmiał przekrojowy materiał, znajdujący się zarówno na najnowszym krążku grupy jak i ich największe, chociaż nieco starsze numery, pośród których mieliśmy okazję usłyszeć m.in. ,,Mind Your Manners", "Sirens", "Do the Evloution" czy "Nothingman". W trakcie koncertu Vedder, cały czas utrzymywał znakomity kontakt z publicznością, jednak w nieco inny sposób niż robił to jeszcze kilka lat temu, tak jakby z częścią jego burzy włosów, uleciała część energii i szaleństwa a on sam z wdrapującego się po rusztowaniach showmana stał się scenicznym tatusiem, nawołującym do zachowania bezpieczeństwa w wielkim tłumie zgromadzonym pod sceną. Dla nawiązania jeszcze bliższego kontaktu z polakami frontman, próbował pochwalić się swoimi, delikatnie mówiąc nie najlepszymi umiejętnościami w zakresie naszego języka, rzucając ze sceny coś w rodzaju ,,To jest piękna noc. Na zdrowie!".
Największą jednak moc miała pełna energii muzyka, która popłynęła ze sceny do publiczności i porwała ją do wspólnej, szalonej zabawy.


Niespodziewanie wielką gwiazdą Open'era stała się MO, która jest chyba najlepszym przykładem na to jak w krótkim czasie można zrobić błyskawiczną karierę. Jeszcze zaledwie rok temu ta artystka, była znana niewielkiej garstce osób, za to dzisiaj ma ona w sobie taką charyzmę i wielkie pokłady muzycznej energii, które są w stanie pociągnąć za nią całe tłumy, co dało się zauważyć podczas jej występu, w trakcie którego pod sceną tańczyły masy osób a sama artystka dodatkowo rozgrzewała ich, próbując się skutecznie zintegrować schodząc ze sceny a na koniec ,,Don't Wanna Dance" rzucając się ze sceny w tłum. Integrację polskiej publiczności z MO, można uznać za udaną, czego najlepszym dowodem był jej bis, który jest rzadko spotykany w przypadku gwiazd, nie będących headlinerami.

 

Całkowitym przeciwieństwem MO i jej rosnącej popularności ,należy uznać grupę MGMT, która, co dało się łatwo zauważyć w szybkim tempie traci fanów a wraz z nimi część swojej energii, którą pamiętamy jeszcze z ich występu podczas Orange Warsaw Festiwal w 2009 roku. Dzisiaj zarówno ich muzyka, pochodząca z nowego krążka jak i sam występ są już bardziej stateczne i nawet największe przeboje grupy, pochodzące z debiutanckiego albumu ,,Oracular Spectacular" wywołują mniej entuzjastyczne reakcje publiczności. Największym przebojem, który pobudził publiczność okazał się numer ,,Kids", na nadejście którego zespół kazał nam jednak długo czekać, jakby świadomie odwlekając moment w którym on zabrzmi i zostawiając to co najlepsze na później.

 

Nieźle przed Open'erową publicznością zaprezentowała się także kapela Pustki. Chociaż warszawski zespół rozpoczynał swój wsytęp przy niezbyt dużym oblężeniu, co lider formacji skwitował żartobliwym ,,nie chcemy mieć pustek na koncercie",to wraz z biegiem czasu i dźwiękami dochodzącymi z Tent Stage, namiot wypełniał się coraz bardziej a pod koniec ich występu był zapełniony po brzegi, co udzielało się w pozytywny sposób także zespołowi, bowiem energia i radość pojawiająca się zarówno w brzmieniach jak i wokalu zespołu wzrastała wprost proporcjonalnie do pojawiania się kolejnych, nowych słuchaczy.

 

Przedstawicielem polskiej sceny muzycznej w drugim dniu festiwalu był także, najbardziej tajemniczy zespół w naszym kraju czyli Bokka, który po raz kolejny nie ujawnił swojej tożsamości, co jednak zupełnie nie przeszkadzało w tym aby ich muzyka znowu zaprezentowała się niezwykle świeżo i nowocześnie.

 

Drugi dzień Open'era zaczął dobiegać końca, wraz z nocnym występem grupy Rudimental który o godzinie 01:00 wkroczył na scenę główną, co pomimo dosyć już późnej pory i dniu pełnym koncertów wogóle nie przeszkodziło w tym aby zakończyć go bardzo pozytywnie przy znakomitej muzyce oraz masie energii płynącej ze sceny.

 

Przed nami jeszcze dwa dni zabawy na Open'erze podczas których na scenach pojawią się m.in. Foals, Jack White, Banks, Ben Howard, The Horrors, Kari, Bastille, Phoenix i wielu innych.

 



Klubowa.pl

Użytkowników:
Zdjęć:
Klubów:
Imprez:
Treści:
346K
4M
3950
1089K
7183



Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki czytaj więcej. Akceptuję